W oddziale obozu Karłag (Karagandyjskij łagier)  w Spassku w okresie II Wojny Światowej przetrzymywano jeńców wojennych różnych narodowości (w tym Polaków) oraz osób represjonowanych politycznie. Obóz obejmował 110 tys. hektarów. W latach 1930-1960 przebywało w nim przeszło 40 tys. ludzi 26 narodowośc

Historia Spassku:

Spassk to dawne centrum wielkiej spółki zagranicznych przedsiębiorców, powstałe w przedrewolucyjnym Kazachstanie, położone 45 km od Karagandy.
Budowę fabryki roztapiającej miedź rozpoczął w 1857 roku rosyjski kupiec Rjazanow, a w 1861 roku była oddana do eksploatacji. W 1904 roku fabryka była wydzierżawiona angielskim i francuskim koncesjonariuszom. Założyli oni “Spółkę akcyjną spasskich miedzianych rud”. Na czele spółki akcyjnej stali zagraniczni kapitaliści A. Fell, Ż. Karno i inni. W 1908 roku była zbudowana droga wąskotorowa Karaganda- Spassk, na odległości 45 km, która łączyła fabrykę z jej bazą w Karagandzie.

11 maja 1918 roku działalność spółki akcyjnej była przerwana przez SNKRSFR. Spasska fabryka miedzi została upaństwowiona. Do 1931 roku Spassk był centrum karagandyńskiego rejonu.

Powstanie obozu NKWD:

W marcu 1931 roku został przekazany do dyspozycji: Karagandyńskiego obozu pracy (Karłagu) i od 24 czerwca 1941 roku w Spassku został założony specjalny obóz dla jeńców wojennych.

Pierwszy skład, który liczył 1436 jeńców przyjechał do Spasska w sierpniu 1941 roku. W ciągu dwóch lat ilość jeńców powiększyła się dwukrotnie. Spasski łagier uchodził za łagier specjalnego reżimu w systemie Karłagu, dlatego nie przypadkowo katorżników, szczególnie niebezpiecznych “przestępców”, ciągle kierowano do Karłagu. Na początku był to niewielki łagier, który składał się tylko z kilku baraków, ale w ciągu kilkunastu lat rozbudował się  tak bardzo, że mieścił kilkanaście tysięcy więźniów. Gromadzono tu przeważnie różnego rodzaju inwalidów, skazanych na wysokie wyroki, ludzi bez rąk, bez nóg, niewidomych, starców oraz nieuleczalnie chorych. Więźniowie młodzi i zdrowi, których także była spora liczba, pracowali w kamieniołomach znajdujących się w obrębie łagru oraz przy budowie baraków w łagrze i budynków mieszkalnych na osiedlu.

Gdy zbudowano już wystarczającą liczbę baraków, teren wokół obozu ogrodzono od strony osiedla murem dwumetrowej wysokości, natomiast od strony stepów postawiono tylko zasieki z drutu kolczastego  i wieżyczki dla uzbrojonych w karabiny maszynowe strażników.

Przez pierwsze trzy lata, kiedy łagier był rozbudowywany warunki życia w obozie były okropne. W latach 1949-1950 pojawiła się epidemia czerwonki. Dziennie chowano wtedy na stepie po kilkanaście ciał więźniów. Niedługo po epidemii czerwonki pojawiła się epidemia żółtaczki zakaźnej. Mimo ogromnej śmiertelności wynikającej z tych epidemii, liczba więźniów nie malała, a wręcz przeciwnie – stale rosła, w wyniku przyjazdu nowych transportów więźniów.

 

Polacy w obozie w Spassku:

Przez ten obóz przewinęło się bardzo dużo Polaków. Byli różni, od szeregowych żołnierzy AK do wysokich stopniem oficerów oraz ludzi o średnim i wyższym wykształceniu, nie wyłączając profesorów uniwersyteckich. W 1949 roku zmarł po operacji wyrostka robaczkowego ppłk Jan Lasota, szef sztabu Obszaru Krakowskiego Armii Krajowej, a w 1954 roku umarł z powodu niewydolności nerek, które mu uszkodzono w czasie w czasie śledztwa w więzieniu, mjr Stanisław Stawowski z Wilna.
Z Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie był prof. Zygmunt Fedorowicz, skazany na 10 lat za to, że był delegatem Rządu Polskiego w Londynie, oraz prof. Filozofii Ludwik Chmaj, również z wyrokiem dziesięciu lat. Z Politechniki Lwowskiej był doc. Eugeniusz Turkiewicz, osądzony na 10 lat, dr Marcin Różycki- sędzia Sądu Okręgowego we Lwowie z wyrokiem 10 lat. Było również kilku rzymskokatolickich księży, jak ks. Seweryn z Krakowa, ks. Stanisław Filek z Wilna, dwóch księży Maciejewskich- jeden z Wilna, drugi z Tarnopola, aresztowany w 1940 roku. Pułkownik Świętopełk- Mirski, uczestnik wojny rosyjsko- japońskiej w 1905 roku, jako oficer armii carskiej, liczył osiemdziesiąt lat, kiedy go zasądzono na 25 lat. Polacy pochodzili z różnych części Polski, a najczęściej z Wileńszczyzny i Grodzieńszczyzny.

Każdy inwalida poruszający się na własnych nogach, a nie o kulach, musiał codziennie pracować pięć godzin w obrębie łagru. Najczęściej pędzono ich zaprzężonych do czterokołowych wózków do przewożenia kamieni z kamieniołomu do miejsca budowy baraków, a później muru okalającego łagier.

 

Zwolnienia z obozu:

W 1954 roku zaczęto wywozić z obozu tych, którym skończyły się dziesięcioletnie wyroki. Kierowano ich na tzw. zsyłkę, gdzie pracowali jako wolni, bez konwoju, lecz nie wolno im było oddalić się od miejsca zamieszkania dalej niż na odległość 10 kilometrów i co pewien czas musieli meldować się na milicji. Jako jeden z pierwszych Polaków został zwolniony prof. Chmaj i umieszczony w domu starców w Karagandzie. Zwolniono również tych, których aresztowano i sądzono jako niepełnoletnich. Wśród nich znalazł się Polak Stanisław Markowski.
W grudniu 1955 roku wyjechał do PRL pierwszy transport Polaków znajdujących się na zsyłkach po ukończeniu wyroku, a z nimi prof. Chmaj.
Obywatele austriaccy byli pierwszymi, których po śmierci Stalina zwolniono i wywieziono z łagru. W 1955 roku po wizycie w Moskwie kanclerza Adenauera wywieziono wszystkich Niemców, a było ich wielu, z najwyższymi nawet dożywotnimi wyrokami. Polacy siedzieli w dalszym ciągu, nie miał kto się o nich upomnieć, a od agentury sowieckiej rządzącej w PRL niczego dobrego nie mogli się spodziewać ani oczekiwać.
Po śmierci Stalina warunki w łagrach zaczęły się znacznie, choć powoli poprawiać. Pozwolono raz na miesiąc pisać listy do rodziny. Dotychczas zezwalano na dwie pocztówki w roku, które prawie nigdy nie trafiały do adresata. Dzienną porcję chleba zwiększono do 70 dag, a jego jakość znacznie się poprawiła. Wszystkim wydano bieliznę pościelową, do łaźni prowadzono raz na 10 dni i w czasie kąpieli wymieniano bieliznę osobistą. Zlikwidowano konieczność noszenia numerów na ubraniach i to tak radykalnie, że karano opornych, którzy się temu nakazowi natychmiast nie podporządkowali. Zaprzestano zamykania katorżników na noc w barakach, także reżim był jednakowy dla wszystkich. Za drobne przewinienia przestano zamykać do izolatora.
Polepszenie warunków bytowania wzbudziło u młodszych więźniów zainteresowanie znajdującym się w sąsiedztwie obozem żeńskim. Oddzielony był od męskiego częściowo murem, a na krótkim odcinku małym strumykiem, przy którego brzegu ustawiono małą wieżę strażniczą i ogrodzenie z drutu kolczastego. Zdarzały się wypadki przedostawania się więźniów przez ten strumyk, lecz strażnik nie używał broni dla ich powstrzymania, co za czasów Stalina było nie do pomyślenia.
Więźniowie z niższymi wyrokami, którym niewiele już brakowało do końca pobytu w łagrze, otrzymywali przepustki. Pracowali i mieszkali poza obozem, bez opieki konwojenta, lecz nie wolno im było oddalać się do innych miejscowości. Byli to tzw, więźniowie rozkonwojowani. Z czasem przepustki takie dawano także więźniom z wysokimi wyrokami.
W lipcu 1956 roku przyjechała z Moskwy komisja sędziowska do ponownego rozpatrzenia wszystkich spraw więźniów znajdujących się w łagrze na tzw. peresud. Do września zwolniono wielu, w tym prawie wszystkich Polaków. Jedynym Polakiem, który pozostał w łagrze był Bronisław Szeremeta, lekarz weterynarii, skazany na karę śmierci za działalność w Armii Krajowej, zamienioną na 20 lat katorgi. Nagle i jemu z początkiem grudnia kazano przygotować się do drogi. Tym samym, po ośmiu latach przebywania w łagrze, Spassk opuścił ostatni Polak.
W ciągu 10 lat istnienia łagru przebywało tu około 40 tysięcy jeńców wojennych, przedstawicieli 26 narodowości. Spasski łagier do 1956 roku wchodził w skład Karagandyńskiego karnego obozu pracy.

 

Ku pamięci Więźniów obozu w Spassku:

W miejscu, gdzie w okresie istnienia obozu w Spassku grzebano zmarłych w nim więźniów, znajduje się obecnie cmentarz z krzyżami i obeliskami upamiętniającymi ofiary represji stalinowskich różnych narodowości.

 

Dane pochodzą ze stron internetowych:

http://www.glospolski.narod.ru/19/30.htm

Bronisław Szeremeta “Człowiek, który przeżył…”- wspomnienia z pobytu w łagrze w Spassku 1948- 1956 (fragment wspomnień)

Opening Hours

Monday

-

Tuesday

-

Wednesday

-

Thursday

-

Friday

-

Saturday

-

Sunday

-

Address

Our Address:

49°32′25N 73°17′44 E

GPS:

50.0698186, 74.00271520000001

Web: