Na środku leśnej polany, około 3 km za Bobrowiczami znajduje się zbiorowa mogiła żołnierzy Armii Krajowej poległych w 1944 roku. Na podmurowanym kwadracie umieszczony jest 2 metrowy pomnik w kształcie piramidy zakończony metalowym krzyżem. Na górnej części pomnika zawieszona jest metalowa tablica z symbolem krzyża Virtuti Militari i napisem:
POLEGLI
WIERNI BOGU
I OJCZYŹNIE 15.09.1944 R.
POR. „JODŁA”
STANISŁAW KUNICKI
WŁADYSŁAW KUNICKI
STANISŁAW KLIMASZEWKI
DEJLITKO „ŚWIERSZCZYK”
KAPACZEL
„CHORWAT”
„LARWA”
ORAZ 12 NN
CZEŚĆ ICH PAMIĘCI
WRZESIEŃ 1996 ROKU
W nocy 15 września 1944 roku grupy partyzanckie wchodzące w skład I oddziału Samoobrony Czynnej Ziemi Wileńskiej pod dowództem por. Kopaczka i phor. Bacza zostały otoczone i zaatakowane przez grupę operacyjną NKWD. Według danych zgromadzonych przez IPN życie straciło 11 Akowców, byli żołnierze AK mówią o 24 zabitych partyzantach.
Olimpia Tulko – mieszkanka Bobrowicz tak wspomina tamte tragiczne wydarzenia:
Mieszkałam na kolonii Bobrowicze, żołnierze AK przyszli do nas w nocy. Poprosili zatrzymać się na nocleg. Rozmieścili się w stodole. Nagle zostali zaatakowani przez sowietów. Rozpoczęła się gwałtowna strzelanina ze wszystkich stron. Prawdopodobnie byli zdradzeni przez jednego z AKowców nazwiskiem Bukato. W czasie ataku spaliły się budynki gospodarcze. Rannych podczas walki AKowców sowieci dobijali. Też zostali rozstrzelani dwaj bracia Kuniccy – Staś i Włodek. Pochodzili z Bieżemców. Później rodzina pochowała ich w Łazdunach. Po zakończonym boju mieszkańcom kolonii rozkazano kopać dół. Kopaliśmy podręcznym sprzętem. Jeden z żołnierzy sowieckich, co był przy nas powiedział: „kopcie większy dół, bo was jest tu dużo”. Wtedy rozpłakałam się. Żołnierze NKWD ściągali do jamy zabitych. Nie pozwolili nawet przykryć ciała. W tym samym dniu mieszkańców kolonii (było kilka domów) poprowadzili do Juraciszek na doznanie…
Źródła:
http://www.grodno.msz.gov.pl
https://www.flickr.com
http://www.radzima.org